piątek, 29 kwietnia 2011

Środa, spóźniony post

Hey! W środę wstałam do szkoły i musiałam przeboleć te parę godzin siedząc na dupie i słuchając nudnych nauczycieli. Prawdą jest to że na w-f biegaliśmy całą godz. Był to dla mnie koszmar ponieważ ubrałąm sobie długie, gube, czrne spodnie i było mi strasznie gorąco biegając w 21 stopniowym upale ;/
Ale po szkole poszłam do domu.( a gdzie by indziej?!). Zjadłam na szybko obiadek i potem zadzowniła Aneta. Gadałyśmy i gadałyśy bo obie mamy do siebie 3 gr. na minutkę :D Nie miałam się w co ubrać na mikrofony i dyskotekę która miła się odbyć zaaz po zakończeniu mikrofonów. A same mikrofony zaczynały się o 16.30 a była już 15.30 a o 16.00 u karoliny. A ja nie mam co na siebie włożyć. W końcu wybrałam moją nową bluzkę z nadrukiem, krótkie spodeni, rajstopy oraz srebrne szelki które przyczepiłam do spodni...
Na mikrofonach było... nudno... poszłam tam tylko ze względu na dyskotekę... ludzie eyli do księżyca... a ja musiałam to przeboleć SAMA bo Karolina robiła zdjęcia do gazetki szkolnej....
Ale potem... to na co czekoałam... impreza!!!! Wszyscy tańczyli i nie było takiego " podpierania śian" ja to jest prawie zawsze. A że pozostałą jeszcze scena z konkursu niektóży na nią włazili... Potem ktos znalazł kondoma i go nadmuchał... mieliśmy balonik.. dla mnie to było trochę ... nie bardzo prymitywne  no ale cóż... ludzi nie zmienisz. Do domu wróciłam o 9.00. Zjadłąm kolację przy telewizorze oglądając jakiś film. Zaraz zaczynało si eYCD więc tamtego filmu ogladnełam raptem kawałek. Ale YCD było nieziemskie szczególnie fryzura Alisy..
Szukałam zdjęcia ale nie było :(
I tak zakończyłam dzień
Anka.!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz