piątek, 8 kwietnia 2011

Dzisiejszy dzień...

Hey.! Opiszę wam mój dzisiejszy dzionek.
Wstałąm o 6.25 i ubrałam się o 6.33 (dokładnie) i ubrałam się w mój ukochany zestwik.
Następnie spędziłam 25 min w łazience ( niezwykle mało) by ułozyć moje nieokszesane włosy. Są zajebiście zniszczone od wszystkich kręceń prostowań i farbowań... Dlatego są łąmliwe titp. Boże o czym ja pierdole o wlosach??
Nom i nie zdążyłam zjeść nawet płatków. A moje sposoby na jedzenie ich są mocno pokręcone. Zwykle to jest tak, że w pośpiechu wlewam sobie mleko do ust, agdy przełknę pożeram płatki ( ciastecha cookie) niżym godzilla...
Następnie w szkole oddałam pani na plastyce moje misternie robione jajo ( bez skojarzeń proszę).
Po plastyce był w-f i postanowiłam w sztni wkórzyć Baśkę mówią ze mam grube nogi. A ona zaczeła się wydzierać że chyba jej nóg nie widziałam i tak dalej. Na w-f było super z czego wynika ze 2 razy dostałam piłką w nos i moge być niekflsyfikowana :) Fajnie, co ( gówno 2/1 Beti wie o co b.?)
Następnie była goegrafia i był sprawdzian. Specjanie z ryba przeniosłyśmy ludzi z naszej ( ostatniej) ławki do 3. Po czym Pani powiedziała: " Ania Aneta chodźcie do pierwszej bo chce mieć was na oku". Wcale je się nie dziwie. Po ostatniem incydencie z wyjmowaniem ściąg ze staniko było gorąco ! ( hihi.)
No ale i tak byłam na nią zła bo umiałam tylko marne 80 % ;/
Po geografi fiyzka y bab ktra wpadaa w transz tumacząc. Zaczynała wymachiwac rękami żeby pokazac jaka jest ta wielka siła udeżenia ( z pewnścią będzie musiała sobie obłożyc rękę lodem). W ogóle nic nie ogarnełam z tej lekcji, ale walić to gówno!!
Po fizyce przyszedł czas na język angielski. Była mega zła bo panna sju podłożyła nogę mojemu ukochanemu księciu z bajki ( amoże to było przed geografią?) tak że prwaie lizałby parkiet ... Niezrównoważona Pani dała mi na ang 6 za referat. A pannie Sju ( to za karę że mu noge podłożyłaś) 5 ;p
Następnie był polak na któym mi się onerwalo. Ale przed tym Maniek miał opieprz. Wcale się pani nie dziwie bo nie było go na ani jednej plastyce w tym semestrze. Nowa pani nie zdążyła go nawet poznać ...
No ale mi się oberwało bo wypłosz zaczął komentować moje włosy i nie wiem jak to zrobiła ale to zrobim. Mianowicie zaczełam dbac o te łamliwe kłaki. i pani się wydarła że z nim gadam że wo ogóle jak moge ją ignorować itp. Szczerze mówiąc to by se mogła zatkać te swoje ( brzydkie) usat kotkiem który se do dupy wkłada....
a następnie katastroficzna  RELIGIA. Mianowice zaczełyśmy z Ryba, Sju i Bagg grać w "co by było gdyby" . Fajna zabawa i wogóle. Po czym przyszedł czas na otwieranie. Nawet nie zdążyłam przeczytać ( bo się z Bagg zagadałam) po czym Wypłosz wyrwał mi kartkę z rąk i zaczą czytac. Bóg wi co tam było?? LA ePani Z. Nas uratowała wyrywając mu kartkkę i wyrzucając ( thx pani z. ). Ale on to chyba wyciągną ze smietnika. Kuba jeśli to czytasz i równocześnie czytasz co by było gzyby to zabiję cie. Ale przy okazji wyjaśnię ci zasady. Ja pisze pytanie zaczynające się na CO BY BYŁO GDYBY i daję tą kartkę ( zagiętą) osobie po prawej. Ona robłą to samo. I ona odpowiada na swoje pyt. na mojej kartce a ja odp. na pyt. osoby po lewej. I tak twożą sie różne fajne pyt. i odp. Później można zmieniać pyt. na np. gdzie, kiedy, jak wygląda, gdie się robi czekoladę.? I np. w mc wyszlo takie pyt.
Pyt: Gdzie leży stanik wieloryba?
odp. : Na śmietniku w chinach p
I tak to wyglądał mój dzień w szkole.
A w domu była kłutnia z rodzicami plastyka i teraz piszę dla was Czyli wniosek z tego takiże w szkole się najwięcej dzieje i że dobrze sie tam chodzi...
Dobra możę cosik jeszcze napiszę bądź wstawię ale teraz mi sie naprawdę nie che
Anka.!

1 komentarz:

  1. Chodzi o to, że nosi doczepy, ale mówi innym, że nie. Oj, czytanie ze zrozumieniem leży, droga panno. Tak samo jak ortografia :)

    OdpowiedzUsuń