wtorek, 8 marca 2011

Moje kochanie

Dziś miałam obklejać szafkę ale nie obkleiłam bo... tam tam tam taaaaaaam miałam basen. Ale basen był amaizing. Czas wolny i takie jaja ("jaja  jak berety") . Najpierw ak zwany relaksik- trwał ok. 5 min. Spiełam sobie włoski do góry bo nie chciałam ich moczyć. I co chłopaki się  uwzieli i zlali mnie z 6 stron. i musiałam je rozpuścić :/ ale nie było tak źle. Chłopcy z liceum wynagrodzili mi to.Byli sweetaśnie:) Byli w jakuzzi i siedział z nimi stary dziadek. I  ten staruch cały czs gapił sie na nas ( Sju, Gabe, Anette i Mnie ) . Więc ja
Anka: <wyciąga stopę z wody > i :   ty stary capie mów do ojej stopy
Stary cap: <gapi się na swoją ręke zdziwiony>
 Cód że mu proteza wypadła hehe
Zapraszam na mojego photobloga :**
www.photoblog.pl/anulak10
Pamiętajcie
"początki są trudne ale zawsze nadchodzi oment ulgi"- Ja
Anka :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz